Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karczochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karczochy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 października 2014

Świątecznie :)

Powrót obwieszczony w czerwcu i co? I dalej niewiele się działo. Zaczęłam jednak tworzyć świąteczne dekoracje, więc blog ożyje nieco choć na jakiś czas ;)

Oto moje pierwsze w tym roku bombki karczochowe :







Ciąg dalszy tym razem na pewno nastąpi. Może nie koniecznie bombkowy, ale świąteczny zdecydowanie :)
Miłego dzionka :)

piątek, 13 czerwca 2014

Powrót ;)

Mam nadzieję, że nie chwilowy. Mój blog zaczyna umierać śmiercią naturalną. Ostatnio wsiąkłam nieco w świat tortowania i zastanawiam się nad rozkręceniem małego domowego biznesu. Chętnych na torty powoli przybywa a robótki niestety na tym cierpią. Zaległości mam już spore, choć w tzw. międzyczasie wiele nie powstało. Ruszyłam nieco do przodu "Ostatnią Wieczerzę". Fotek aktualnych nie mam, więc póki co pokażę zaległości jeszcze urodzinowo-wielkanocne.

Takie drobiazgi dostała ode mnie Mysia, która po raz kolejny wygrała rozdawajkę:

Eko torba


Zakładka


I broszka z filcu



Do tego dołączyłam oczywiście przydasie i słodycze. Fotki całości jednak zrobić nie zdążyłam ;) Jest u Mysi jeśli jesteście ciekawi.

Wielkanoc w tym roku niespodziewanie spędziliśmy w Polsce. Kartek żadnych nie robiłam, ale powstały cztery karczochy:




Sami widzicie, że nie ma tego za dużo. Mam nadzieję wrócić do robótek w najbliższym czasie.

Miłego dzionka ;)

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Wstążeczkowe bombki

Nie jakieś specjalnie trudne w wykonaniu, ale za to bardzo szybkie ;)



Zosia Samosia - mi te same podobały się najbardziej, dopóki nie zaczęłam haftować kolejnej. Skończyła mi się jednak taśma dwustronna, więc pokażę dopiero jak kupię i oprawię.

piątek, 29 listopada 2013

Karczochy raz jeszcze

Kolejne trzy bombki powędrują na kiermasz, a jeśli się nie sprzedadzą będą miłymi, mam nadzieję, prezentami dla znajomych :)




Złota wstążka w gwiazdki na pierwszych dwóch była niestety trudna we współpracy i nie do końca jestem z nich zadowolona. Szara jednak świetnie się układała i bardzo przyjemnie robiło mi się tą bombkę, w nieco nietypowej jak na mnie kolorystyce.

wtorek, 19 listopada 2013

Biały karczoch w srebrne śnieżynki

Nieskromna będę, ale naprawdę się w nim zakochałam :)


Organizujemy kolejny kiermasz na rzecz naszej Polskiej Szkoły (tym razem idziemy na całość - wykupiliśmy sobie stanowisko na świątecznym kiermaszu we Fryburgu) i tego karczocha robiłam z zamiarem sprzedania na kiermaszu właśnie, ale nie jestem pewna czy chcę się z nim rozstawać ;)

wtorek, 12 listopada 2013

Granatowy karczoch

Pierwsza w tym roku karczochowa bombka, w tonacji zupełnie odmiennej od tych powstałych rok czy też dwa lata temu. Wynaleziona w moich zapasach granatowa wstążka w srebrne grochy na 6cm styropianowej kulce. Więcej wstążek nadających się na bombki póki co nie mam, ale mam nadzieję, że podczas dzisiejszych zakupów uda mi się uzupełnić zapasy.




Zosia Samosia ja przytwierdzam hafty na dwustronna taśmę klejącą. Trzymają się ładnie, ale trzeba je całe dokładnie "wymasować", żeby nie przytrafiło się odklejenie.

Dziękuję za miłe słowa pop poprzednim postem. Chyba zabiorę się jeszcze dziś za kolejne karteczki ;)

sobota, 15 grudnia 2012

Karczochowe bombki

Pamiętacie ZPT? My właśnie dziś sobie przypomnieliśmy jak było w szkole hihihihi. Rodzice uczniów polskiej szkółki, do której uczęszcza nasz starszy syn postanowili przygotować stroiki świąteczne dla nauczycielek i księży. Była to dla nas świetna zabawa. Nawet tatusiowe się przyłączyli do wspólnej pracy a stoiki były miłym zaskoczeniem dla obdarowanych;)

A do srtoików powstały takie oto 4 bombki:




Miłej niedzieli :)

czwartek, 6 grudnia 2012

Karczochowa bambka w złocie

Powstała wczoraj wieczorem:


Nieskromnie powiem, że podoba mi się najbardziej z dotychczas przeze mnie zrobionych. Nie zawiśnie jednak na naszym drzewku. Tą i poprzednią zrobiłam w prezencie dla koleżanki - w podziękowaniu za 10 szydełkowych aniołków, o które jakiś czas temu poprosił mój mąż. Aniołki już od kilku tygodni są u nas, a bombki niedługo powędrują do nowych właścicieli.

Druga taka niestety (lub stety - ta będzie jedyna, niepowtarzalna) nie powstanie. Wstążka w gwiazdki to co prawda nowy nabytek, ale ta cała złota pochodzi z zeszłorocznych zapasów, które się właśnie wyczerpały.

wtorek, 20 grudnia 2011

Karczochowa bombka numer 3

Powstała dziś rano. Mniejsza niż poprzednie i zrobienie jej nie zajęło mi tyle czasu. Była gotowa zanim dzieciaki powstawały, a ranne z nich ptaszki ;)





Bombka będzie prezentem dla znajomych. Dołączy do niej jeden z moich piernikowych domków:


Pierwszy raz robiłam domki z piernika i................. nie taki diabeł straszny :)





Śnieg jak widać u nas dopisał hihihihi ;)

Ps. Przypominam o zabawie Podaj Dalej. Na chętnych ciągle czekają dwa miejsca :)

czwartek, 17 listopada 2011

Karczochowa bombka numer 2

Zabrałam się dziś za tworzenie kolejne bombki i muszę przyznać, ze sprawniej mi to poszło, mimo że to dopiero druga. Udało mi się kupić inną wstążkę (czerwoną), która o wiele chętniej ze mną współpracowała. Nie mogę tego powiedzieć o złotej wstążce, dlatego jest jej w bombce mniej niż w pierwotnym założeniu.

A tak oto prezentuje się mój wyrób:



Ciągle daleko jej do ideału, ale z tej jestem o wiele bardziej zadowolona niż z poprzedniej:)

Mysiu, Lothluin - robiłam zdjęcia kolejnych etapów powstawania bombki. Jeśli macie ochotę wrzucę je tu kiedyś przy tzw. okazji

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i  miłe słowa :)

środa, 16 listopada 2011

Karczochowa bombka

Czy ktokolwiek słyszał, żebym uskarżała się na nadmiar wolnego czasu? Nie? No właśnie. Dlatego z bliżej nieokreślonych przyczyn postanowiłam spróbować swoich sił w tworzeniu świątecznych bombek - karczochów. Oto co dziś powstało:



Daleko jej do ideału - odstępy między kolejnymi rzędami nie są raczej jednakowe, miejscami niestety widać główki szpilek, wykończenie na górze też pozostawia wiele do życzenia, ale z racji tego, że jest to moja pierwsza bombka, na pewno zawiście w tym roku na naszej choince. Mam nadzieję, że następne będą bardziej dopracowane. W końcu najlepiej uczyć się na własnych błędach.

Miłego wieczorku :)