Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metryczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metryczki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 listopada 2013

Szydełkowych bombek ciąg dalszy

Powstały kolejne, na razie po jednej według każdego wzoru, ale zaraz zabieram się za kolejne. A wzory znalazłam tutaj



A to schemat do pierwszej bombki z poprzedniego posta, na prośbę Danusi:


poniedziałek, 19 grudnia 2011

Kolejna matematyczna metryczka

Lenny urodził się w sierpniu. Poród nie był najłatwiejszy ale najważniejsze, że wszytko skończyło się dobrze  i kawał chłopa pojawił się na tym świecie. Jego mamę poznałam jakieś 3 i pół roku temu w Londynie, pracowała na recepcji w budynku, w którym siedzibę miał mój pracodawca - biuro księgowe, gdzie jako technolog mleczarstwa próbowałam zrobić karierę w dziale płac hihihi. Zapewne gdyby nie przeprowadzka do Szwajcarii dalej bym tam pracowała lol
Początkowo mijałyśmy się nawet kilka razy dzienne, nie wiedząc,że ta druga tez jest z Polski, choć na pewno rozważając taką możliwość, Wreszcie pewnego dnia się "zgadałyśmy" i tak już zostało. Ostatnio widziałyśmy się jeszcze przed urodzinami Lesia. W maju udało mi się na kilka dni wyrwać z domu bez dzieciaków i odwiedzić stare kąty - czyli Londyn, w którym spędziłam 6 lat. Nocowałam właśnie u Ani, więc miałyśmy sporo czasu na nagadanie się za czas, przez który się nie widziałyśmy i trochę na zapas.

Pomyślałam, że metryczka będzie fajnym pomysłem  świątecznym. Jako, że bardzo późno przyszło mi to do głowy, nie było szans na wykrzyżykowanie czegoś fajnego. Powstała więc kolejna matematyczna metryczka.


Mam trochę mieszane, uczucia, co do tej metryczki. Wzorek bardzo mi się podobał od jakiegoś czasu, moje wykonanie trochę mniej. Już zapakowana poleciała jednak do Londynu w zeszłym tygodniu, więc za późno na  takie rozważania chyba.

Dziękuję za miłe słowa pod poprzednim postem. Zakupiona u drugiego sprzedawcy paczka regularnie się przemieszcza, jest więc nadzieja, że dotrze na czas a ja uwierzę, że i poczta polska potrafi pracować solidnie i terminowo. Nieuczciwy sprzedawca co prawda oddał pieniądze, ale i tak zasłużył na negatywny komentarz na allegro. Pewnie odpłaci mi się tym samym, ale akurat w tej sytuacji wogóle mnie to nie wzrusza. Obmyślam tez już treść wiadomości do allegro i jeszcze dziś do nich napiszę. A co, może chociaż jakieś ostrzeżenie dostanie.

Zmykam teraz dekorować pierniczki ;) Miłego dnia:)

piątek, 9 grudnia 2011

Jeszcze jedna matematyczna metryczka

Ten haft mnie naprawdę wciągnął, jest mnóstwo pięknych wzorów, haftuje się o wiele szybciej niż krzyżykami, a efekt jest też świetny. Nie oznacza to wcale, że już nie lubię krzyżyków. Uwielbiam je w dalszym ciągu, ale czasami "matematyka" jednak wygrywa.
A oto moja kolejna metryczka. Tym razem nie miałam wzoru, a jedynie zdjęcie wyszytej już metryczki, ale chyba nieźle mi poszło:





Dla zainteresowanych wzorek na moim chomiku: http://chomikuj.pl/beatamioduszewska1

Przypominam tez o zabawie Podaj dalej. Czekam na jeszcze dwie chętne osóbki.

Miłego popołudnia :)


sobota, 26 listopada 2011

Kolejna matematyczna metryczka

Znajoma niedawno urodziła córeczkę i postanowiłam podarować jej metryczkę. Wszyscy zapewne przyniosą ciuszki lub zabawki, więc myślę za taki prezencik będzie miłą odmianą i pamiątką dla maleńkiej.

Oto jak się prezentuje:



 I w oprawie:




Miłej soboty :)

wtorek, 25 października 2011

Tygrysek.....

....oficjalnie ukończony. Po praniu, prasowaniu i oprawieniu prezentuje się tak:


Na początku miał być po prostu tygryskiem. Jak już postawiłam ostatni krzyżyk stwierdziłam jednak, że będzie z niego świetna metryczka dla naszego starszego synka wielkiego miłośnika tygryska ze stumilowego lasu. Miejsca na środku obrazka akurat było tyle, ile potrzeba, żeby pomieścić "metryczkowe dane". Tak więc oto zwykły tygrysek stał się niezwykłą metryczką, która zawisła przed chwilką na ścianie w pokoju nowego właściciela.

niedziela, 9 października 2011

Matematyczna metryczka:)

Cosik często tu ostatnio zaglądam :) Ale to chyba dobrze.

Jeszcze w ostatniej chwili przed wyjazdem do kraju udało mi się znaleźć chwilkę na zrobienie metryczki - spóźnionego prezentu urodzinowego dla córeczki mojej kuzynki. I znów haft matematyczny - wciągnął mnie bardzo a jego wielką zaletą jest to, że efekt końcowy uzyskuje się bardzo szybko. To wcale nie znaczy, że haft krzyżykowy odchodzi w zapomnienie. Oba są niezwykle urocze, a jak czasu brak...

Oto efekt mojej pracy:


Zdjęcia niestety nie najlepsze, ale ciężko fotografuje się biały papier, zwłaszcza w pochmurny dzień, kiedy trzeba używać lampy błyskowej.

Kuzynka była bardzo mile zaskoczona i przyznała mi się, że chciała mnie o metryczkę dla córeczki poprosić. Jak to miło trafić z prezentem :)

Miłej nocki życzę wszystkim i dziękuję za Wasze odwiedziny:)

środa, 21 września 2011

Dwie ślubne pamiątki i tygrysek

Dziś aż trzy prezentacje. Lubię trójkę, zawsze uważałam ją za szczęśliwą dla mnie cyfrę, trzeciego (któregoś tam miesiąca) się urodziłam, więc fajnie się złożyło

Na pierwszy ogień pamiątka dla mojego kuzyna, na którego ślubie niestety być nie mogliśmy. Mam nadzieję, że spodoba się jemu i jego bardzo sympatycznej żonie (dekoratorce wnętrz zresztą - ocena zapewne będzie surowa ;))
Tak prezentuje się w całości (niestety kolory przekłamane - silne słońce świeci dziś u nas) - tło w kolorze ecru, suknia młodej - srebrna metalizowana mulina (pierwszy raz takowej użyłam i muszę przyznać, że ciężko się nią wyszywa)

 A tu zbliżenia:



Druga pamiątka dla bratanka mojego męża, na którego ślubie już niedługo będziemy.

Całość (kolory jak wyżej):


I zbliżenia:


Tak wyglądają oprawione:

 I grupowa prezentacja - synek też nazywa się Adam i jak zobaczył na jednej z pamiątek swoje imię bardzo chciał mieć z nimi zdjęcie:


Żeby jednak nie wyglądało, ze zdradziłam krzyżyki na rzecz kropek pokażę także postępy tygryskowe:
Trzy prace przedstawione a teraz zmykam. Zarzuciłam was fotkami, nie będę się więc zbytnio rozpisywać.

Może ten dzień (w związku z powyższą trójką) jakoś miło się dla mnie skończy :) Hmm, właśnie przypomniałam sobie, że kupon totolotka czeka na sprawdzenie - trzymajcie kciuki :)

Miłego popołudnia :)



czwartek, 26 maja 2011

Matematyczna metryczka:)

Całe wieki mnie tu nie było ale mam coś na swoje usprawiedliwienie - 2 i pół tygodniowy urlop - większość w Polsce i przedłużony trochę weekend w Londynie (odwiedziny u znajomych i zakupki, a to wszystko bez mężusia i dzieci - cud miód lol). Jeszcze kilka dni wracam do Szwajcarii, no chyba że jakiś okropny wulkan pokrzyżuje mi plany.
Jeszcze przed wyjazdem powstała matematyczna metryczka dla wcale nie takiej małej Alicji. W planach była oczywiście krzyżykowa, ale czasu niestety zabrakło. 
A oto efekt mojego dziurkowania:
 Rodzicom się podoba straszennie a Alicję zapytam za kilka latek heh.

Pamiątka komunijna po małych poprawkach w dacie (trochę  mnie denerwował napis wchodzący na kielich więc Maj wyprółam przerobiłam na 05) została oprawiona i trafiła w ręce "komunisty" któremu chyba naprawdę się spodobała (zaniósł ja nawet na poświęcenie do kościoła). Fotki nie mogłam jednak zrobić, gdyż zepsuł mi się aparat, ale mam "komunisty" obiecała, że cyknie i przyśle mi mailikiem. Trochę to pewnie potrwa,ale postaram się być cierpliwa.

Tym czasem życzę miłego dzionka. Od przyszłego tygodnia postaram się regularniej zaglądać:)