Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prezenciki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prezenciki. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 listopada 2011

I znów się chwalę:)

Dziś 4 urodziny forum Złote Rączki. Z tej właśnie okazji jakiś czas temu zorganizowana została wymianka, w której z wielką przyjemnością wzięłam udział.
Od Bebusi otrzymałam z tej okazji taką śliczną karteczkę :
Bałam się, że wyjmując z opakowania mogę ją uszkodzić, taka jest delikatna. Odważyłam się jednak, musiałam popodziwiać z bliska.



A oto notesik przygotowany przeze mnie dla Sikorzanki





Wzorek trochę bardziej walentynkowy niż urodzinowy, ale bardzo mi się spodobał, a 4 serduszka są chyba dobrym prezencikiem na 4 urodziny forum. Okładka oczywiście zdejmowana, więc może służyć nawet jak notesik już się zapełni i potrzebny będzie kolejny.

poniedziałek, 14 listopada 2011

SAL "Pod choinkę" /4/

W zeszłym tygodniu zupełnie niespodziewanie pewna dobra duszyczka obdarowała mnie takim miłym prezencikiem:



Dłużej już nie mogłam opierać się puszczającym do mnie oko prześlicznym mulinkom DMC Light Effects i równie pięknie połyskującej kanwie i dziś podczas oglądania telewizji postawiłam pierwsze krzyżyki. A oto efekty:


Jest ich póki co niewiele. Musze przyznać, że pierwszy raz wyszywam muliną DMC Light Effect i powoli mi to idzie (plącze się, oj plącze), ale już wiem, że efekt końcowy będzie warty poświęconemu mu czasowi. Nie było to łatwe przy sztucznym oświetleniu i lampie błyskowej, ale chyba udało mi się uchwycić srebrne nitki wplecione w kanwę.

Moja dobra duszyczko dziękuję Ci raz jeszcze za tak miłą niespodziankę. Mi sprawiła już wiele radości, a myślę, że jeszcze więcej sprawi osobom obdarowanym tak piękna karteczką. Już wiem na pewno, że poleci do moich rodziców, do których nie dołączymy niestety w tym roku na Święta Bożego Narodzenia. Mam nadzieję, że samodzielnie wykonana karteczka choć trochę zrekompensuje im naszą nieobecność.

piątek, 7 października 2011

Chwalę się :)

Jakiś czas temu mężuś mój spytał co miałabym ochotę dostać na gwiazdkę. Co prawda jakiś jeszcze czas do świąt, do urodzin było wtedy bliżej, ale biorąc pod uwagę nasze ostatnie zakupy (obiektywy do aparatu) stwierdziliśmy, że potraktujemy je jako urodzinowe prezenty. Bez większego zastanowienia stwierdziłam, że chcę maszynę do szycia. Specem nie jestem, ale czasami się przydaje i już kilka razy zdarzyło mi się pożyczać od znajomej. Mężuś mój zaczął więc szperać w internecie, naradzać się z teściową, zaglądać na specjalistyczne portale. Coś tam mi nawet pokazywało, ale raczej jako ciekawostki (ach te zabójcze ceny).

Jako, że wybieraliśmy się na kilka dni do kraju stwierdził, że pewnie tam coś kupi, bo i dużo taniej, i instrukcja po polsku. Zawsze trochę łatwiej rozszyfrować nowy sprzęt jak się rozumie wszystko co jest napisane (a mój francuski jeszcze zbyt dobry nie jest o mogłabym mieć kłopoty).

W czwartek poprzedni dotarliśmy więc do Zambrowa i już na piątek mężuś mój zaplanował wyjazd do Białegostoku. Oficjalnym powodem był zakup nowego GPS-a, jako, że stary zepsuł się nam po drodze i nie da się go już naprawić.Tak więc ruszyliśmy do M.... (żeby nie było reklamy), tyle, że trochę okrężna drogą. Jakież było moje zdziwienie, gdy zatrzymaliśmy się u sprzedawcy maszyn do szycia a mój małżonek szanowny poprosił o pokazanie konkretnego modelu, zadawał mnóstwo pytań i ogólnie błysnął wiedzą. Ja tam stałam jak ta  ciemna masa, nie wiedząc o co chodzi, ani też o co spytać. Ale w końcu to on nie ja przez ostatnie kilka tygodni spędzał tyle czasu w necie na wyszukiwaniu informacji i opinii. Ja chciałam po prostu maszynę do szycia, a dostałam takie cudo:


Do tego jeszcze moduł haftujący:


I trochę akcesoriów poza tymi, które były w standardzie (podstawowy zestaw nici do haftu, dodatkowe stopki, igły itp.)


Tak więc prezent urodzinowo - świąteczny oficjalnie uznaję za otrzymany. Oczywiście ostatnio usłyszałam: "Co chcesz na gwiazdkę?". Ja na to: "Przecież dostałam wypasiona maszynę", a mężuś: "No ale tak całkiem nic? Głupio będzie". Zgodziłam się więc na perfumy lol ;)

Myślę, że w przyszłym tygodniu wypróbuję mój nowy sprzęcik. Oczywiście puściliśmy ją w ruch od razu po powrocie z zakupów, ale tak tylko na próbę, bez szaleństw, haft kolorowy jednym kolorem. Zapowiada się nieźle sądząc po tym, co udało się nam zrobić. Poczekamy zobaczymy:)

Dalszy ciąg chwalenia - zapisałam się na pierwszorocznicowe candy u Mysi. Troche to trwało bo mój komputer odmawiał współpracy i nie mogłam zostawić komentarza, ale w trzeciej bodajże próbie się udało (zawsze wiedziałam, że trójka jest dla mnie szczęśliwa, więc może wygram). Dziękuję Ci kochana za przypomnienie!!!

Jak już się  tak rozpisałam to brnę dalej. W imieniu moich siostrzeńców dziękuję serdecznie za głosy na plac zabaw w Brwinowie w zabawie "Sto placów zabaw na 100 lat Nivea". Głosowanie zakończyło się dla nich szczęśliwie i mam nadzieję, że plac zabaw powstanie już niedługo.

Zapraszam do podlewania mojego drzewka.

A zainteresowanych zarobieniem paru groszy w internecie do zapisu z linków, które niedawno pojawiły się na górze strony. Jest to zajęcie dla cierpliwych, ale zawsze na jakąś mulinkę się  uzbiera.

Chyba już wystarczy tego przynudzania na dzisiaj. Mam jeszcze czym się chwalić, ale termin pokazywania prezencików z wymianek jeszcze nie nadszedł, więc muszę poczekać. Mogę jeszcze tylko dodać (a co mi tam), że tygrysek ukończony został 2 tygodnie temu. Znajdę jeszcze tylko jakąś fajną ramkę i pokażę, co z niego zrobiłam:)

Wszystkim odwiedzającym dziękuję za miłe komentarze i wszelkie uwagi. Dopingują mnie do dalszej pracy.

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia:)