środa, 26 grudnia 2012

TUSAL 2012 /13/

Moja przesyłka już dotarła, więc mogę i Wam pokazać:



W paczce dla zwyciężczyni losowania znajdzie się zawieszka, mulinki oraz herbatki.

A dla CyberJulki w podziękowaniu za zorganizowanie zabawy:



Gwiazdka zawieszka oraz karteczka z życzeniami, które zdążyły dotrzeć przed Świętami:)


wtorek, 25 grudnia 2012

Liebster Blog Award

Po raz kolejny zostałam nominowana do Liebster Blog Award. Nie wiem czym zasługuję sobie na te niemalże hurtowe ilości wyróżnień w ostatnim czasie, ale bardzo serdecznie za nie dziekuję. Tym razem nominacja od Iss-oli i oto jej pytania:

1.Kiedy obchodzisz urodziny? - 3 października
2.Ulubione słodycze? - czekolada z orzechami
3.Ulubiona książka? - jednej ulubione chyba nie mam, uwielbiam czytać i to bardzo różne książki
4.Ulubiona muzyka (grupa, wokalista)? - też znalazło by się kilku
5.Ulubiony polski serial? - nie mam
6.Ulubione zajęcie poza robótkami? - czytanie i spacery po górach
7.Wymarzone miejsce na ziemi? - dzika plaża ;)
8.Kim chciałaś być w dzieciństwie? - hmmm, nie pamiętam ;) Ale pamiętam, że ze starszym kuzynem uwielbialiśmy strzelać z własnoręcznie zrobionych łuków, może marzyło się nam zostać Indianami?
9.Czym teraz  zajmujesz się zawodowo? - opiekuję się dziećmi
10.Lubisz jakiś sport? - latem sporo jeżdżę na rowerze, a zima od niedawna na nartach
11.Czego w życiu chciałabyś spróbować? - skoczyć na bungee

A ja tak jak poprzednio nominację przekazuję wszystkim zaglądającym na mojego bloga :)

sobota, 15 grudnia 2012

Karczochowe bombki

Pamiętacie ZPT? My właśnie dziś sobie przypomnieliśmy jak było w szkole hihihihi. Rodzice uczniów polskiej szkółki, do której uczęszcza nasz starszy syn postanowili przygotować stroiki świąteczne dla nauczycielek i księży. Była to dla nas świetna zabawa. Nawet tatusiowe się przyłączyli do wspólnej pracy a stoiki były miłym zaskoczeniem dla obdarowanych;)

A do srtoików powstały takie oto 4 bombki:




Miłej niedzieli :)

czwartek, 13 grudnia 2012

piątek, 7 grudnia 2012

Wymianka mikołajkowa

Na forum "Złote rączki" zorganizowana została wymianka mikołajkowa, w której z wielką przyjemnością wzięłam udział.

Moją połówką była Marzena, dla której powstały takie oto prezenciki:

Zawieszka ze śnieżynką


Choinkowy igielnik, truskawkowa zakładka oraz świąteczna karteczka


Do tego oczywiście dołączone były czekoladki i herbatki, ale jakoś nie załapały się na zdjęcie.

A oto co ja dostałam od Kasi:


Woreczek z Mikołajem wypełniony przydasiami, świąteczna karteczka i cały tabun słodyczy. A swoją drogą nie miałam pojęcia, że robią ptasie mleczko w wersji mini. Jak dawno go nie jadłam. I te princessy, i kisielki, nie wspominając o pomidorowej amino (wiem wiem gotowania zdrowsza, lepsza i wogóle, ale jakoś tą konkretną lubię sobie czasami zjeść).

Dziękuję kochana!!!!

czwartek, 6 grudnia 2012

Karczochowa bambka w złocie

Powstała wczoraj wieczorem:


Nieskromnie powiem, że podoba mi się najbardziej z dotychczas przeze mnie zrobionych. Nie zawiśnie jednak na naszym drzewku. Tą i poprzednią zrobiłam w prezencie dla koleżanki - w podziękowaniu za 10 szydełkowych aniołków, o które jakiś czas temu poprosił mój mąż. Aniołki już od kilku tygodni są u nas, a bombki niedługo powędrują do nowych właścicieli.

Druga taka niestety (lub stety - ta będzie jedyna, niepowtarzalna) nie powstanie. Wstążka w gwiazdki to co prawda nowy nabytek, ale ta cała złota pochodzi z zeszłorocznych zapasów, które się właśnie wyczerpały.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Kartka na chrzest

Powstała już jakiś czas temu i właśnie wypatrzyłam ją w moich robótkowych fotkach :)

Ten śliczny wzorek zaczerpnięty został z chomika Danfi, której serdecznie za niego dziękuję :)

niedziela, 2 grudnia 2012

Zostałam otagowana :)

Tak przy niedzielnej kawce coś miłego. Mój blog został wyróżniony przez Alutkę oraz Kasię. Serdecznie Wam dziewczyny dziękuję.  To bardzo miłe, gdy coś co robimy zostaje docenione przez innych.



Zasady wyróżnienia:
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu wyróżnienia należy odpowiedzieć na 11 pytań osoby, która to wyróżnienie przyznała. Następnie należy nominować 11 osób (poinformować ich o tym) oraz zadać im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, od którego otrzymało się wyróżnienie."


Pytania od Alutki:

1. Pierwsza własnoręcznie stworzona rzecz.  - tak dawno zaczęłam haftowanie, że nie pamiętam. Początkowo był to jednak haft płaski, więc pewnie jakaś serweta
2. Przed kim w pierwszej kolejności chwalisz się sukcesami (bądź też nowo stworzonymi rzeczami)? - rodziną i Wami :)
3. Najlepsze wspomnienie z dzieciństwa - podkradanie babci drożdżowego ciasta na pączki i pieczenie na węglowej kuchni :)
4. Zakup czego sprawił Ci największą radość? - jak już coś kupuję (tak dla siebie) to zawsze się z tego cieszę, więc nie wiem co tak naprawdę sprawiło mi największą radość
5. Jaki typ postów na innych blogach interesuje Cię najbardziej? - uwielbiam podziwiać hafty innych blogerek, prace decu, cudne karteczki. No i kocham blogi kulinarne :)
6. Jesteś typem perfekcjonisty, który musi mieć wszystko poukładane, zapisane, posegregowane, czy preferujesz chaos? - chaos nie, ale do perfekcji chyba mi daleko ;)
7. Wierzysz w miłość do końca życia? - oczywiście!!!
8. Co kojarzy Ci się z Bożym Narodzeniem? - pierogi, które lepiłam z babcią mniej więcej od 6 roku życia, zapach choinki i nagłe pojawianie się prezentów pod choinką jak byliśmy mali :)
9. W jakich technikach przynajmniej raz w życiu próbowałaś/łeś swoich sił? - haft płaski, krzyżykowy, matematyczny i maszynowy, papierowa wiklina póki co z totalną porażką
10. Czy w swoim własnym domu chciałabyś/chciałbyś mieć wystrój nowoczesny czy raczej klasyczny, przytulny? - coś pomiędzy :)
11. Czy jest coś czego nie umiesz i wiesz, że nigdy nie nauczysz się robić? - mam nadzieję, że jak czegoś zechcę się nauczyć, to prędzej czy później uda mi się to ;)

Pytania od Kasi:

1. Film czy książka? - książka, ale film czasami też
2. Wakacje w Polsce czy za granicą? - za granicą (łatwiej choćby ze względu na to że mieszkam poza granicami kraju), choć ostatnie spędziłam właśnie na podróżach po Polsce i było super
3. Imponuje mi - zbyt wiele osób, żeby je wszystkie wymienić
4. Ulubiony program? - nie mam
5. Upał czy mróz? - jedno i drugie ;)
6. Potrawa, której nie lubisz? - śledzie
7. Nienawidzę, gdy opuszcza mnie wena robótkowa
8. Jestem uzależniona od czekolady
9. Marzę o własnym domu z ogródkiem
10. Bal czy domówka? - częściej domówka, czasami jednak bal to jest to ;)
11. Ulubiony dzień tygodnia? - sobota 

Moje pytania:

1. Ulubiona technika?
2. Koniecznie chciałabym pojechać do....
3. Książka, która poleciłabym każdemu?
4. Najlepszy poprawiacz nastroju to...
5. Wakacje nad morzem czy w górach?
6. Kawa czy herbata?
7. Kuchnia polska czy...?
8. Strój sportowy czy elegancki?
9. Wygraną w totka przeznaczyłabym na...?
10. Kawa czy herbata?
11. Najlepiej relaksuję się przy...  ?

A pytania kieruję do Was wszystkich. Wszystkie zasługujecie na wyróżnienie i bardzo ciężko było by mi wybrać 11 blogów.  Zapraszam więc do odpowiadania w komentarzach.
Miłego niedzielnego popołudnia :)   
  
 



środa, 21 listopada 2012

Strój krzyżacki

Z okazji rocznicy śmierci Henryka Sienkiewicza dzieci z naszej polskiej szkoły zostały zaproszone do parafii w Vevey, w której pisarz był pochowany, do zaprezentowania krótkiego programu artystycznego. Z uwagi na wiek młodych aktorów oraz krótki czas na przygotowani (zaledwie tydzień), wybór padł na jedną scenę - przekazanie mieczy Królowi Jagiełło przez krzyżackich posłańców, które nastąpiło pod Grunwaldem i pochodzi z "Krzyżaków" właśnie.

Synek mój został jednym z owych krzyżaków, powstać więc musiał odpowiedni na tę okazje strój. Taki mały krawiecki recykling. Sklepów z tekstyliami w Szwajcarii jak na lekarstwo, więc trzeba było przekopać zawartość szafy i znaleźć nadające materiały i nie tylko. Ze starego białego prześcieradła i czarnego brystolu powstała tunika i płaszcz. Do tego szare getry, czarny pas taty, czarne wysokie buty, tarcza oraz miecz i krzyżak gotowy :)


Był do tego hełm, niestety wyszedł zdecydowanie za duży, więc poczeka sobie na inną okazję ;)

wtorek, 6 listopada 2012

The World of Cross Stitching 196

Przeskoczyłam kilka numerów, ale pomyślałam, że świąteczne wzorki najbardziej się Wam teraz przydadzą. Numer 196 już na was czeka :)



A te ominięte numery już wkrótce też pojawią się na chomiku. Przypominam, że hasło dostępu to:  haft.

Pozdrawiam serdecznie :)

 

sobota, 3 listopada 2012

The World of Cross Stitching 192

Czasu  mi ostatnio na wszystko brakowało, doba mająca 48 godzin mogłaby być za krótka. Powoli jednak wszystko zaczyna się normować i mam nadzieję częściej blogować. Dobrze, że chociaż na zaglądanie na Wasze blogi udawało mi się znaleźć nieco czasu. tyle tam wspaniałości.

U mnie ostatnio wiele się nie dzieje, choć mam nadzieję to wkrótce zmienić. Póki co udało mi się zeskanować kolejny numer "The World of Cross Stitching". W połowie skanowania zorientowałam się, że trochę nie na czasie, powinnam udostępnić najpierw ostatnie numery ze świątecznymi wzorami. Powinno mi się to udać już w przyszłym tygodniu, może komuś przydadzą się jakieś świąteczne wzorki :)

A póki co przed wami numer 192:


Jako, że ostatnio usuwane jest z chomika sporo wzorów (naruszenie praw autorskich  według oświadczenia: International Needlework Designers Association) z folderów, które są ogólnodostępne, zabezpieczyłam dostęp do mouch hasłem: haft. Łatwe do zapamiętania, prawda? Także częstujcie się do woli.

Miłej niedzieli :)

poniedziałek, 15 października 2012

poniedziałek, 17 września 2012

Karteczka urodzinowa:)

Wygrane w Alutkowym candy przydasie użyte zostały szybciej, niż mogłam się spodziewać. Kwiatuszki tak się spodobały mojemu synkowi, że postanowił wykorzystać je do przyozdobienia kartki urodzinowej dla swojej koleżanki. A oto efekty:


Prawda, że ładną kartkę zrobił. Moja pomoc była, ale naprawdę niewielka :)

niedziela, 16 września 2012

TUSAl 2012 /9/

Oto mój TUSAL-owy słoiczek. Popracowałam ostatnio nad "Ostatnią Wieczerzą", więc nieco niteczek przybyło.


środa, 12 września 2012

Chwalę się :)

Jakiś czas temu, w zasadzie to już całkiem dawno (przepraszam Cię Alutko, że tyle zwlekałam z pochwaleniem się) wygrałam candy u Alutki). Gdyby nie przemiła organizatorka, nie dowiedziałabym się o wygranej. W natłoku przygotowań wakacyjnychi wielu innych spraw zupełnie o candy zapomniałam.

Przesyłka dotarła w trakcie naszej tegorocznej wakacyjnej tour de Pologne i czekała u moich rodziców na powrót z wojaży. Było, oj było co oglądać. Koraliki, guziki, tasiemki, wstążeczki, papiery i jeszcze inne wspaniałości. Zresztą co się będę rozpisywać, zobaczcie sami:


Prawda, że masa tego jest? Nie mam jeszcze zbytnio pomysłów na zagospodarowanie. Moje szare komórki jeszcze chyba nie zaczęły pracować po wakacjach,  mimo, że to już połowa września ;) Część na pewno przyda się do robienia karteczek, reszta też znajdzie jakieś zastosowanie jak tylko coś wymyślę.

Dziękuję Ci Alutko raz jeszcze za zorganizowanie zabawy!!!! To moja pierwsza wygrana i mam nadzieję, że nie ostatnia:)

wtorek, 4 września 2012

:)

Witam Was w wyśmienitym humorze i dziękuję za wszystkie miłe komentarze po moim poprzednim postem. Wracam do blogowania w zdecydowanie lepszym nastroju niż jeszcze tydzień temu. Jakieś 10, może 15 minut po tym, jak skończyłam pisać piątkowego posta, zadzwoniła do mnie miła pracownica banku z informacją, że z ich strony nasza sprawa jest zamknięta, gdyż pieniądze zostały odzyskane i wróciły na konto!!!! Wyobrażacie sobie moje zdziwienie. W pierwszej wolnej chwili pojechałam do banku, żeby zobaczyć to na własne oczy. Teraz jeszcze tylko muszę skończyć porządkować komputer i odzyskać internetowy dostęp do konta. Uffffff, nadzieję na odzyskanie pieniędzy mieliśmy, ale zbyt wielka to ona raczej nie była, a już na pewno nie podejrzewaliśmy, że wszystko zakończy się w przeciągu trochę ponad tygodnia:)

Z tej radości pokaże Wam moją zeszłoroczną pamiątkę komunijną. Zepsuł mi się wtedy aparat i nie miałam okazji zrobić fotki po ostatnich poprawkach w napisie i oprawie. Doczekać od mamy komunisty też się fotki nie mogłam, więc przy ostatnim pobycie w Polsce cyknęłam sobie sama :)


Pamiątka spoczywa na honorowym miejscu - na ścianie nad biurkiem, co mnie bardzo ucieszyło:)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

piątek, 31 sierpnia 2012

Hafcik na worek:)

Witam Was wszystkich serdelecznie. Co prawda z wakacji wróciłam już jakiś czas temu, ale zamieszanie spowodowane problemami z kontem, bieganie do banku, na policję, znów do banku, do tego kompletowanie wyprawki szkolnej dla starszego synka (w Szwajcarii szkoła zaczyna się w sierpniu - w tym roku było to 23-ego), sprawy organizacyjne polskiej szkółki niedzielnej i jeszcze jakby tego było mało - nowa praca. To wszystko sprawiło, że blogowanie musiało zostać odłożone na chwilę na bok. Wszystko zaczyna się jednak normować, więc mam nadzieję wrócić do blogowego świata.

Tuż przed naszym wyjazdem do Polski kuzynka poprosiła mnie o zrobienie worka do przedszkola dla jej córeczki. Jako że byłam już w trakcie pakowania, nie miałam szans na zrobienie tego jeszcze u siebie. Przyjazd do naszej rodzinnej miejscowości, jednodniowy odpoczynek po podróży i ponowny wyjazd (tym razem w trasę wakacyjną, nie dały mi również szans na pomyślenie nawet o worku. Po 2-tygodniowych wojażach zjechaliśmy wreszcie znów do rodzinki, żeby jednak nacieszyć ich trochę swoją krótką obecnością. Wtedy to właśnie w ekspresowym tempie powstał napis na worek:



Po raz pierwszy skorzystałam ze wzorków zamieszczonych w TWOCS. Kolorki dobierane samodzielne i w nieco okrojonych ilościach, ale zależało mi na tym, żeby skończyć hafcik przed wyjazdem (a mimo pobytu w domu ciągle byliśmy w rozjazdach, a to jeden szwagier, a to drugi, a to babcie, ciocie, itp. itd). Worka już uszyć szans nie miałam, więc zakupiłam gotowy a misję przyszycia haftu powierzyłam mamie. Worek dotarł już do mojej kuzynki i za dni kilka powędruje do przedszkola z małą Julką. Zarówno mama jak i córka zadowolone z efektów, a to jest chyba najważniejsze, prawda?

Pozdrawiam wszystkich i do "zobaczenia" w blogowym świecie, mam nadzieję, że wkrótce:)

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

TUSAL 2012 /8/

Witam wszystkich powakacyjnie. Mam nadzieję, że odpoczynek dodał Wam wszystkim sił do podjęcia kolejnych wyzwań i nowych robótek.

Z wakacji wróciliśmy co prawda już przed weekendem, ale opóźnienie w publikacji mojego TUSAL-owego słoiczka jest po raz pierwszy tak duże. Po miłym pobycie w Polsce, zwiedzeniu wielu ciekawych miejsc i spotkaniu krewnych i przyjaciół, niektórych nie widzianych od lat (9-ciu!!!), pełni zapału i sił wróciliśy do domu tylko po to, żeby odkryć nieprzyjemną sprawę. Otóż ktoś postanowił włamać się na nasze konto i "poczęstować" naszymi oszczędnościami. Do tej pory o takich sprawach czytałam w prasie lub słyszałam w telewizji. Tym razem doświadczyłam na własnej skórze i wierzcie mi, myślenie o robieniu zdjęcia słoiczka i publikowaniu na blogu było ostatnią rzeczą o jakiej myślałam. Szczęście w nieszczęściu, że złodziejaszek nie wyczyścił nam konta do zera. Mimo to "ręce mi po protu opadły". Nie wiem jak można tak po prostu przywłaszczyć sobie czyjeś, ciężko zapracowane oszczędności. Wiem, że Hiszpania boryka się z kryzysem (przelew z naszego konta poszedł właśnie do Hiszpanii), ale nie daje to prawa do tak bezczelnego postępowania. Mam jednak cichą nadzieję, że sprawa się wyjaśni i zakończy pozytywnie dla nas.

 Nerwy trochę jednak ustąpiły więc czynię swoją powinność i mam nadzieję, że opóźnienie w tak wyjątkowej sytuacji zostanie mi wybaczone. Oto więc mój słoiczek w towarzystwie może mało robótkowym, ale jakże smakowitym - pomidorków dojrzewających właśnie na naszym balkonie:



Pozdrawiam wszystkich ze słonecznej i upalnej Szwajcarii i obiecuję już zupełnie niedługo kilka nowości (koniecznie muszę się czymś przecież pochwalić!!!!)

piątek, 27 lipca 2012

Wakacje!!!!



Walizki w trakcie pakowania, pogoda zamówiona (mam nadzieję, że skutecznie hihihi). Za kilka godzin będziemy w drodze. Tym razem jedziemy do Polski i planujemy pozwiedzać trochę nasz piękny przecież kraj. Jak to mówią, cudze chwalicie, swego nie znacie, no więc poznamy:)

Życzę Wam wszystkim udanego wypoczynku, mnóstwa wrażeń, dużo słońca, mało deszczu:) Do zobaczonka za 3 tygodnie!!!!

poniedziałek, 23 lipca 2012

The World of Cross Stitching 191

Kolejny numer gazetki ładuje się właśnie na chomika:







Zapraszam wszystkich po wzorki i dziękuję, za liczne kliki w reklamy. Zdecydowanie poprawiły budżet przeznaczony na kolejna prenumeratę.

Niezbyt często ostatnio tu zaglądam, ale mamy wreszcie nieco lata więc staramy się korzystać z pogody, tym bardziej,  że dzieci dopominały się plaży. Podziwiam jednak dzieła na Waszych blogach, mimo że nie zawsze komentuję.

Miłego popołudnia :)

środa, 4 lipca 2012

The World of Cross Stitching 190

Kolejny numer już zeskanowany i przesłany na chomika.



 

Cieszę się, że tyle osób ściąga wzorki i korzysta z nich. Jakby nie patrzeć - na tym polega dzielenie się. W związku z tym dzieleniem się trochę prywaty. Pewnie większość z Was zauważyła reklamy u góry strony. Wiele z Was pewnie one denerwują, ale mi pomagają uzbierać choć część kwoty potrzebnej do przedłużenia prenumeraty (za kilka miesięcy). Jakbyście więc od czasu do czasu kliknęły w którąś z reklam (otwierają się w nowej karcie) będę wdzięczna za każdy grosik jaki dzięki temu dopisze się na moje konto.

Miłego przeglądania nowych wzorków.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)

Ps. W poprzednim numerze brakowało dwóch stron do "Regency Ladies" - zostały już uzupełnione.

czwartek, 21 czerwca 2012

Matematyczne karteczki

Krzyżykowanie w czasie meczy piłkarskich bardzo dobrze mi  idzie, ale oprócz postępów w "Ostatniej Wieczerzy", które pokaże już wkrótce, udało mi się "udziergać" kilka karteczek matematycznych. A oto one:

Dwie z typowo wiosennymi kwiatami:


Kilka różanych i jedna z motylkiem:


I trzy kwiatowe dla nauczycieli i katechetów - w ramach podziękowania na zakończenie roku szkolnego:


Miłego dnia życzę i zmykam na truskawki :)

wtorek, 19 czerwca 2012

TUSAL 2012 /6/ i "Question Tag"

A oto mój TUSAL-owy słoiczek w towarzystwie swojego nowego kwiatko-kolegi:)

Przy oglądaniu (jednym okiem) Euro 2012 dobrze mi się wyszywa, więc i zawartości przybywa :)

Wywołana do tablicy przez Mysię, odpowiadam na jej pytania zadane w zabawie "Question Tag":

1. Horror czy komedia? W dzień komedia o północy horror
2. Tygrysek czy Kłapouszek? Zbyt trudny wybór, obaj ;)
3. Matematyka czy polski? Matematyka
4. Rajstopy czy skarpetki? Bose stopy ;)
5. Spódnica czy spodnie? Spodnie
6. Kawa czy herbata? Kawa
7. Schody czy winda? Schody
8. Włosy upięte czy rozpuszczone? Upięte
9. Boże Narodzenie czy Wielkanoc? Boże Narodzenie
10. Czas czy pieniądz? Czas
11. Światło świec czy ciepło kominka? Jedno w połączeniu z drugim daje niesamowity klimat:)

Zasady zabawy:
1. Każda oznaczona osoba musi odpowiedzieć na 11 pytań przyznanych im przez ich "Tagger" i odpowiedzieć na nie na swoim blogu.
2. Następnie wybiera 11 nowych osób do tagu i podaje je w swoim poście.
3. Utwórz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w tagu i napisz je w tagowym poście.
4. Wymień w swoim poście osoby, które otagowałaś.
5. Nie oznaczaj ponownie osób, które już są oznakowane.
A oto moje pytania:
1. Słońce czy deszcz?
2. Haft czy szycie?
3. Morze czy góry?
4. Lato czy zima?
5. Rower czy samochód?
6. Ranny ptaszek czy nocny marek?
7. Chmielewska czy Dan Brown?
8.  Kółko czy krzyżyk?
9. Szpilki czy trampki?
10. Wschód słońca czy zachód?
11. Zdjęcia cyfrowe czy w albumie?

Do zabawy zapraszam:


Violu - pamiętam o tobie, ale miałam najpierw awarię komputera, a potem ochotę wyrzucić skaner przez okno, więc proszę o jeszcze trochę cierpliwości

środa, 13 czerwca 2012

Mata do lego

Ci z was, którzy mają dzieci bawiące się lego wiedzą zapewne, jaką zmora jest znalezienie jednego małego elementu w pudełku pełnym klocków. Najłatwiej jest je uprzednio............... wysypać wszystkie na podłogę. O zbieraniu wtedy zupełnie się nie myśli, ale jak już przyjdzie na to pora nikomu się nie chce.

W jakimś amerykańskim sklepie widziałam kiedyś maty do lego (tudzież innych małych elementów jak playmobile), które po ściągnięciu sznurków zamieniały się w worek. Cena nieco odstraszająca - $50 plus przesyłka oczywiście. Postanowiłam więc spróbować uszyć coś podobnego samodzielnie. Oto co mi wyszło:

Wysypujemy klocki - moja mata ma średnice 100cm, więc sporo miejsca na grzebanie bez konieczności wyrzucania klocków poza nią


Po zabawie ściągamy sznurek:


I klocki mamy posprzątane bez zbytniego wysiłku:


Mistrzostwo świata może to nie jest, do tego wymaga jeszcze małego wykończenia tasiemką, ale póki jej nie mam zobaczymy czy będzie zdawać egzamin w użytkowaniu. Synkowi jak na razie bardzo się podoba.

Koszt wykonania  +/- 10 franków (tyle zapłaciłam za materiał, z którego został mi jeszcze kawałek, sznurek akurat miałam w domu, nici zresztą też i nie pamiętam ile kosztowały) i jakieś 2 godzinki pracy :)

wtorek, 12 czerwca 2012

The World of Cross Stitching 189

Małe skanowanie pomiędzy meczami i kolejny numer na chomiku:




Zapraszam po wzorki :)


POLSKA GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOLLLLLAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Eko torba /4/

Tym razem z rączkami długości około 70 cm, pozwalającymi na założenie jej sobie na ramię:


Poprzednia po około 3 tygodniach (!!!) dotarła do mojej mamy (a już zaczynałam się obawiać, że dołączyła do kolekcji toreb jakiejś pracownicy naszej kochanej poczty) i bardzo jej się spodobała:)

Dotarł do mnie kolejny numer TWOCS, ale jeszcze dwa poprzednie czekają na skanowanie. Cieszę się, ze wzorki się podobają tak wielu osobom (zainteresowanie nimi na chomiku jest naprawdę duże) i że moge się z wami podzielić :)

niedziela, 3 czerwca 2012

SAL "Tańczące myszki" /3/

Moje ukończone myszki zostały obfocone i wysłane do mnie mailem zostały, mogę więc pokazać:


A tak dla przypomnienia wyglądała pierwsza część:

Kolory zdecydowanie różnią się od oryginału, ale to taki fajny wzorek nadający się do wykorzystania mulinek zalegających w szafie, więc czemu nie skorzystać ze zrobienie trochę miejsca na następne?

Ci znający wzorek na pewno zauważyli też, że, poza rozbiciem na dwa obrazki, skróciłam go o jedną myszkę. Oba hafciki powędrowały do pewnych dobrych duszek szyjących z nich podusie dla chorych dzieci. Hafty 3-myszkowe wydały mi się trochę bardziej "formatowe" do zagospodarowania. Ostatnia myszka więc będzie musiała poczekać na swoją kolej :) A póki co mam nadzieję, że wyszyte już myszki ucieszą jakieś dzieci obdarowane podusiami.