wtorek, 4 września 2012

:)

Witam Was w wyśmienitym humorze i dziękuję za wszystkie miłe komentarze po moim poprzednim postem. Wracam do blogowania w zdecydowanie lepszym nastroju niż jeszcze tydzień temu. Jakieś 10, może 15 minut po tym, jak skończyłam pisać piątkowego posta, zadzwoniła do mnie miła pracownica banku z informacją, że z ich strony nasza sprawa jest zamknięta, gdyż pieniądze zostały odzyskane i wróciły na konto!!!! Wyobrażacie sobie moje zdziwienie. W pierwszej wolnej chwili pojechałam do banku, żeby zobaczyć to na własne oczy. Teraz jeszcze tylko muszę skończyć porządkować komputer i odzyskać internetowy dostęp do konta. Uffffff, nadzieję na odzyskanie pieniędzy mieliśmy, ale zbyt wielka to ona raczej nie była, a już na pewno nie podejrzewaliśmy, że wszystko zakończy się w przeciągu trochę ponad tygodnia:)

Z tej radości pokaże Wam moją zeszłoroczną pamiątkę komunijną. Zepsuł mi się wtedy aparat i nie miałam okazji zrobić fotki po ostatnich poprawkach w napisie i oprawie. Doczekać od mamy komunisty też się fotki nie mogłam, więc przy ostatnim pobycie w Polsce cyknęłam sobie sama :)


Pamiątka spoczywa na honorowym miejscu - na ścianie nad biurkiem, co mnie bardzo ucieszyło:)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

4 komentarze:

violi igłą malowane pisze...

Odkąd poznałam świat krzyżykowy , to zawsze staram się taka właśnie pamiątkę dać , własnoręcznie wyszyta a jak widzę że wisi na ścianie to moje serce się raduje .
Ostatnio moja kuzynka mi powiedziała że jej mąż patrząc na ich pamiątkę ślubu, stwierdził że ładnego go wyszyłam i dla takich chwil warto stawiać nasze xxx..
Śliczna pamiątka ..
Cieszę się że kasa wróciła , ale ile to was nerwów kosztowało to tylko ty sama wiesz ...

Ania pisze...

Super, że sprawa zakończyła się pomyślnie:) Oby nigdy więcej Was ( i nikogo innego) to nie spotkało.

ewa pisze...

Super ze oddali wam pieniadze, to optymistyczna wiadomosc nie tylko dla was. Odkad mieszkam w Szwajcarii wszystko mnie zadziwia i zazwyczaj pozytywnie.
Twoja pamiatka komunijna bardzo mi sie podoba glownie dlatego ze jest tam imie mojego brata :)

Jagna pisze...

piekne dzieło :)